Skorupki jajek w służbie ogrodowi

 

IMG_2299Szaleni, jak ja, ogrodnicy wiedzą, że skorupki to dobry przyjaciel. Są niezwykle cenne. Składają się z niezbędnego w ogrodzie wapnia oraz ponad dwudziesu innych minerałów – m.in. magnezu, fosforu, krzemu, sodu, potasu, żelaza, siarki. Zamiast wyrzucać skorupki po zrobieniu jajecznicy czy naleśników, warto ponownie wprowadzić je w obieg przyrody (ang. upcycle). Wykorzystywanie wszystkiego z jaja, które mogłoby się stać żywym stworzeniem, to dla mnie okazywanie szacunku dla tej przyszłej istoty. Minerały ze skorupek wracają do przyrody i stają się częścią kręgu życia.

IMG_2305

Jeżeli jesteś weganinem, może poproś o skorupki rodzinę, znajomych czy zaprzyjaźnioną knajpkę.

 

Skorupki zbieram przez cały rok. Zimą mogę zgromadzić większą ilość, szczególnie po Świętach Bożego Narodzenia i Wielkanocnych, kiedy dużo się piecze i gotuje poraw z jajkami. Puste skorupki płuczę wodą i zostawiam do wyschnięcia. Potem mielę je w starym elektrycznym (jeszcze radzieckim 🙂 ) młynku lub po prostu miażdżę na większe kawałki i nawóz gotowy. Ostatnio do rozdrabniania w godzinach wieczorno-nocnych, kiedy wymagana jest cisza, rozdrabniam skorupki zwykłym kamiennym moździeżem, i wychodzi skorupczana kaszka.

Myślę, że ogród jest w stanie przyjąć każdą ilość skorupek.

 

Do czego stosować skorupki jajek w ogrodzie?

 

1. Sproszkowanymi skorupkami podsypywać można rośliny preferujące gleby zasadowe. Ja podsypuję mniej więcej 1/2 łyżeczki co 4 tygodnie pod dużą roślinę.

 

IMG_2317

Sprawdziłam i stosuję pod: kabaczek/cukinię, sałatę, fasolę, groszek cukrowy, jarmuż, brokuły, buraki. Wiem, że można podsypywać drzewa owocowe, a kiedyś

 

eksperymentowałam z podsypaniem winorośli, ale zaprzyjaźnieni ogrodnicy, nie zauważyli żadnej zmiany – pewnie było za mało, bo zaaplikowałam jednorazową operację.

2. Sadząc krzaczki podmidorów, do dołka wsypuję pół łyżeczki sproszkowanych jajek. Trzeba uważać aby nie przewapnować gleby (każda jest przecież inna). Objawem zbyt dużej ilości wapna jest przebarwianie się na żółto przestrzeni pomiędzy żyłkami na liściach.

3. Zmiażdzonymi skorupkami ściółkuję rośliny zasadolubne: kabaczka/cukinię, fasolę, groch. Oprócz tego, że takie skorupki powoli uwalniają minerały do gleby.

4. Skorupki jaj można wrzucić na kompost – odkwaszają go.

5. Wapnowanie gleby, również sproszkowanymi skorupkami zapobiega chorobom grzybowym. Szczególnie polecana czynność gdy w poprzednich latach występowała wśród roślin kapustnych kiła kapuściana. Wapnuje się dołek przed posadzeniem sadzonek. Do wapnowania stosuje się również: mączkę skalną, wapno z glonów, popiół drzewny.

Czytałam również, że skorupki rozrzucone pod roślinami są barierą dla ślimaków, ale po kilkuletniej praktyce nie zauważyłam aby coś to dało. Może sypałam za mało

IMG_2314

Skorupek nie wyrzucamy są wartościowym nawozem mineralnym w naszym ogrodzie !!!

7 thoughts on “Skorupki jajek w służbie ogrodowi

  1. elfickizakatek pisze:

    Ślimakom nieszczególnie przeszkadzają skorupki. A po pierwszym deszczu przestają stanowić choćby szczątkową zaporę dla tych żarłoków. Za to w każdym innym przypadku sprawdzają się doskonale. Od zawsze zbieramy w domu skorupki. Mam już odruch wrzucania ich do specjalnej miseczki, zamiast do śmietnika. Czasem wrzucam je wprost do wiaderka na kompost. Podobnie robię z fusami z kawy – codziennie porcja z kawiarki ląduje w pojemniczku, a co parę dni to, co nazbieram podsypuję do rośliny kwasolubne. Zimą częściej wrzucam fusy do kompostu.
    Warto stosować takie drobne patenty, bo w skali roku zbierają się z nich całe kilogramy wartościowej materii organicznej.

    Polubione przez 1 osoba

    • crazylittlepolka pisze:

      Dla nas to oczywiste, ale kiedy rozmawiam z wieloma osobami, neofitami w ogrodnictwie, dostrzegam zdziwienie, że można wykorzystywać do nawożenia odpady z kuchni, które praktycznie każdy ma pod ręką. Stąd mój wpis. Bardzo dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

      Lubię to

      • elfickizakatek pisze:

        Pewnie mają głowy przepełnione reklamami nawozów na lato, jesień, zimę, pod róże, borówki lub warzywa 😉 Z czasem przekonają się, że nie tędy droga i może nawet dorobią się własnego kompostownika zamiast szafy pełnej chemii.

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s